Fotka z okładki

foto-okladkowe
Autor: Zbyszek Gotkiewicz

Długo się zastanawiałem, jak ma wyglądać okładka. No bo jak pokazać błąd w lataniu w taki sposób, aby paralotniarz na pierwszy rzut oka rozpoznał, że coś jest nie tak? No i przypomniała mi się fotografia, jaką zrobiłem siedząc kiedyś na na wydmie w Maroko.

Wiało wtedy za słabo na żagiel, wszystko co dało się przećwiczyć w takich warunkach przećwiczyliśmy, na punkt programu związany z wykopywaniem samochodu na plaży było jeszcze za wcześnie, więc uriuk powiedział, że z nudów może nam coś pokazać. Wszedł na wydmę z glajtem, ale bez uprzęży. Poleciał tak jak widać, trzymając się jedynie rękami za taśmy. Po pierwszym krótkim locie bez trudu dał się namówić na drugi lot, tym razem do uwiecznienia na zdjęciach.

Cały lot odbywał się na wysokości kilku metrów nad plażą, więc dużego zagrożenia nie było. Skrzydło na zdjęciu to prototyp Plusa, którego wtedy oblatywałem. Z tego co pamiętam ten prototyp latał bardzo fajnie, choć miał problem z wychodzeniem ze spirali i po powrocie z Maroka trzeba było robić poprawki.

Zdjęcie pochodzi z książki Zbyszka Gotkiewicza „Suma wszystkich błędów w paralotniarstwie”.

1 komentarz

  • odpowiedz Michał ,

    zrobiłem kiedys to samo na Nemo. Też oczywiście wygłupy z nudów. Skrzydło zachowywało się ok. Dało się lekko zakręcać. Do startu trzeba było złapać taśmy tak aby wygodnie się leciało już potem a podczas samego startu skręcić nadgarstki tak aby dać akcent na rząd A i w końcu skrzydło wstało i wio. Mam gdzieś fotkę, ale nie taką fajną. Podrawiam.

    Dodaj komentarz

    • Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.